Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi; Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni; Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis; Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty; Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty... Autor: Marek Grechuta, Wiosna, ach to ty